Pasztety, do boju!
Realizacja
Opis Spektaklu

Spektakl powstaje we współpracy z Gminą Postomino.

Autor:
Clémentine Beauvais

Tłumaczenie:
Bożena Sęk

Adaptacja, dramaturgia i teksty piosenek:
Joanna Kowalska

Reżyseria, muzyka i choreografia:
Natasza Sołtanowicz

Asystent reżysera:
Igor Chmielnik

Aranżacja muzyczna:
Grzegorz Bieńko

Scenografia i kostiumy:
Marianna Lisiecka-Syska

Projekcje:
Olek Burczyk

Obsada:
Karolina Gwóźdź,
Natalia Maczyta-Cokan,
Agata Grobel,
Igor Chmielnik,
Magdalena Płaneta,
Wojciech Marcinkowski

Zdjęcia:
Piotr Stępień

Bilety

Bilety: 19 zł

Trzy wyjątkowe nastolatki, Mireille, Astrid i Hakima w corocznym plebiscycie na „Największego Paszteta” wygrywają miejsca na podium. „Plebiscyt” organizuje Malo – największy łobuz w szkole, a głosowanie odbywa się na Facebooku. Dziewczyny nie załamują się lecz postanawiają nosić z dumą krzywdzący tytuł. Co więcej, wpadają na pomysł by pod sztandarem „Pasztetów” wybrać się na szaleńczą rowerową wyprawę do Paryża. Każdej z nich przyświeca inny cel, ale wszystkie chcą pokazać światu, że siła dziewczyn tkwi w ich samozaparciu, pomysłowości i poczuciu humoru. Co to znaczy być pięknym, czy brzydkim? Jak hejt i stereotyp krzywdzi poczucie własnej wartości nastolatek? Czym jest „mit urody”? Jak porażkę przekuć w sukces, a każde złe słowo obrócić przeciwko tym, którzy nimi nas obrażają? „Pasztety” udowadniają, że dzięki sile przyjaźni i odrobinie ironicznego dystansu można przeciwstawić się nawet największym hejterom.

We Francji powieść stała się bestsellerem i zdobyła szereg nagród, w tym tytuł Najlepszej Młodzieżowej Książki Roku 2015 oraz prestiżową Prix Sorcières. Została przeniesiona na scenę teatralną, trwają także prace nad jej ekranizacją.

Czas trwania spektaklu: około 2 godz. 20 min. ( z przerwą)
Premiera 14 grudnia 2019 r. Duża Scena – Nowy Teatr im. Witkacego w Słupsku

Recenzje

„Bardzo dobry spektakl dla młodzieży. Pierwsza część może przydługa, ale w drugiej akcja nabiera rozpędu i bardzo przyjemnie się ogląda. Dużo tematów do przegadania z młodymi ludźmi.”

Azarka
biletyna.pl

Recenzje

„Aktualnie wszystko musi być szybkie, głośne, przejaskrawione. Nie ma czasu na refleksję. Tego uczymy młodych, bo sami tak żyjemy. Natomiast teatr daje możliwość wybrzmienia ciszy. Zatrzymania się, skupienia, odnalezienia prawdy. Niedoceniany aspekt, a przecież równie ważny dla człowieka, jak sen. „Pasztety, do boju!” zgrabnie łączą dynamizm ze slow motion. Z jednej strony akcja pędzi. Za sprawą Mala (Igor Chmielnik), jego dziewczyny – Księżniczki (Magdalena Płaneta), czy Helene, vlogerki (również Magdalena Płaneta) jest gwałtownie, brutalnie, na wskroś współcześnie i bezrefleksyjnie. Z kolei charakterna, zadziorna Mireille (Karolina Gwóźdź), nadaje ton i tempo działaniom tytułowych Pasztetów, które wypełniają scenę młodzieńczą energią. Szczególnie szalona wydaje się Astrid (Agata Grobel), pozytywnie zakręcona na punkcie zespołu Indochine, jest książkowym przykładem nastoletniej fanki, która skacze, piszczy i nie pierze koszulki z autografem, bo byłaby to profanacja świętości. Hakima (Natalia Maczyta-Cokan/Joanna Kowalska) jest bardziej wycofana, nieśmiała, ale w trakcie podróży odnajduje w sobie pokłady siły i determinacji wzbudzając podziw przyjaciółek. Hakima jest jednocześnie postacią, która czasem stopuje, wspomniany wcześniej przeze mnie, pęd. Podobnie, jak jej brat – Kader (Wojciech Marcinkowski), który jest najbardziej tragiczną postacią spektaklu, a jednocześnie pełni rolę Atlasa, dźwigającego na barkach szaleństwa siostry i jej przyjaciółek.

Igor Chmielnik, Magdalena Płaneta i Wojciech Marcinkowski grają w spektaklu kilka różnych ról. Malo zmienia się w filozofa, tatę Hakimy, ojca Mireille, dziennikarza. Księżniczka w Helene, matkę Hakimy, potem w matkę Mireille. Kader w sprzedawcę pasztecików, kolegę Mala, asystenta Helene… Ilość szybkich zmian ról i postaci jest zatrważająca, co może wydawać się dezorientujące. Jednak przez wykorzystanie prostych środków (np. symboliczne zmiany kostiumowe), widz nie powinien poczuć się zagubiony w odbiorze. Jest to również zasługą warsztatu i doświadczenia słupskich aktorów, którzy bez wytchnienia wchodzą w kolejne, przeznaczone im skóry.”

Alicja Syta, kierownik literacki NT
Gazeta Teatralna CZYSTA FORMA