
Autor:
Juliusz Słowacki
Reżyseria:
Jan Machulski,
Bogusław Semotiuk
Scenografia:
Bogusław Semotiuk
Kostiumy:
Zofia de Ines
Muzyka:
Renata Przemyk
Teksty piosenek:
Anna Saraniecka
Balladyna – Agnieszka Ćwik, Alina – Izabela Kała, Wdowa – Hanna Piotrowska, Goplana – Bożena Borek, Skierka – Marta Turkowska, Chochlik – Jan Stryjniak, Pustelnik – Ireneusz Kaskiewicz, Grabiec – Jerzy Karnicki, Kirkor – Jacek Ryś, Fon Kostryn – Albert Osik, Kanclerz – Zbigniew Kułagowski, Filon – Krzysztof Kluzik, Goniec – Zbigniew Kułagowski, Żołnierze – ***
Tytułowa Balladyna to polska Lady Makbet – tyle że w baśniowym, prasłowiańskim kostiumie. Bierze los w swoje ręce, bezwzględnie eliminując wszystkich stojących na drodze do celu. Jest to opowieść o prostej dziewczynie, która poddaje się złu drzemiącemu w jej sercu, która jest zaślepiona dążeniem do bycia „kimś”. Spektakl – to historia jej kariery i jednocześnie upadku – to studium zła i mrocznej strony ludzkiej natury.
Romantyczni twórcy często wymyślali swym bohaterom imiona. To Mickiewicz stworzył imię Grażyna, obdarowując nim bohaterkę swego poematu, zaś Słowacki – Balladynę. Imię mickiewiczowskie świetnie się przyjęło, Balladyna – nie. I wiemy dlaczego – jego nosicielka była morderczynią. Scenariusz „Balladyny” powstał ponad półtora wieku temu i nosi wszystkie cechy romantycznego dramatu. Splatają się w nim dwa światy : rzeczywisty i baśniowy, rządzące się – zgodnie z romantycznymi konwencjami – jednakowymi prawami. Słowacki nader swobodnie korzysta z dorobku historycznego, nie waha się mieszać epok i faktów, łączyć szczegóły z legend z zapisami z kronik, i wcale nie troszczy się o walor realizmu. Bo taki był sposób odbioru historii przez całe pokolenie romantyków. Była ona dla nich nie tylko konkretnymi wydarzeniami z przeszłości, ale przede wszystkim nauką wyrażającą ogólne, boskie, ponadczasowe zasady i prawdy. Słupski spektakl przeznaczony jest dla widza współczesnego. Tekst Słowackiego został skrócony, pozbawiony nadmiaru romantycznego patosu i oczyszczony ze słów, dzisiaj znaczących co innego niż wtedy, a niekiedy – wobec współczesnych kanonów obyczajowości – śmieszących . Wypadły ze scenariusza fragmenty niewiele wnoszące do akcji; Jan Machulski, reżyser spektaklu, skupia się głównie na ludziach i konfliktach.
Premiera: 25.03.2006 r. | Czas trwania spektaklu: 2 godz. 15 min. (z przerwą)