spektatkle

Na scenie publiczność przez wszystkie akty widzi londyńskie mieszkanie. Urządzone skromnie, ale ze smakiem. Dominuje zieleń, pomarańcz i kolor pomidorowy. Na jednej ze ścian widać zarysy znanych z licznych klasycznych obrazów i rzeźb trzech nagich gracji – odegrają w spektaklu pewną rolę. Tak samo jak barek zastawiony alkoholem i telefon (tylko kto, na Boga, widział stacjonarny aparat bez kabla?) oraz kanapa. Brawa dla scenografki, bo wszystko cieszy oko. Także za subtelne odwołania do wnętrza widoczne w kostiumach aktorów (kolory i wzorki). Brawa także za wymyślenie postaci amerykańskiego ważniaka, zwłaszcza za dodanie mu mocnej opalenizny i blond grzywy przywołujących na myśl prezydenta USA Donalda Trumpa.

„Żona potrzebna od zaraz” – sprawdź czy warto ten spektakl obejrzeć / Anna Czerny-Merecka / gp24.pl

Dwugodzinne dynamiczne przedstawienie, w którym trzeba sporo się nabiegać, a do tego być śmiesznym w swojej powadze, nie jest łatwym zadaniem. Intryga „Żony potrzebnej od zaraz” oscyluje wokół norm obyczajowych, które społeczeństwo odbiera zgodnie ze schematem: wytnij i złóż według wzoru. Akceptowany w kulturze obraz związku – pracujący mąż i troskliwa żona, w praktyce, w prawdziwym życiu, okazuje się niełatwym do złożenia modelem. Trudności tego zadania, w przejaskrawionej formie, zobaczymy na słupskiej scenie.

Wytnij i złóż według wzoru / Justyna Borkowska / gazetaswietojanska.org