spektatkle

Aż chce się bać
„Horror Show” wystawił słupski Nowy Teatr
Daniel Klusek
daniel.klusek@gp24.pl
dsc_0921„Horror Show” to powieściowy debiut Łukasza Orbitowskiego. Akcja książki toczy się na krakowskiej giełdzie, gdzie kupić można wszystko, choć nie zawsze legalnie. Anika Idczak, reżyserka spektaklu i autorka adaptacji, przeniosła miejsce akcji na słupską ulicę Wojska Polskiego. To tam spotykamy Giełdziarę, Wuja, jego wnuczkę i Brandona.
Słupska realizacja powieści to przede wszystkim pokaz aktorstwa, młodości i bezpretensjonalności. Marta Turkowska jako Giełdziara jest bardzo intrygująca i przekonująca. Bardzo dobrą kreację stworzyła również Małgorzata Patryn-Gurłacz. Igor Chmielnik przeszedł taką metamorfozę, że dopiero po kilkudziesięciu minutach można było go rozpoznać w postaci Wuja. Jednak „Horror Show” to przede wszystkim Filip Gurłacz. To on był narratorem, tyleż subtelnym, co demonicznym. A w roli Brandona pokazuje, mimo młodego wieku, ogromny kunszt, niesamowitą aktorską elastyczność i sceniczną charyzmę. Pochodzący ze Słupska aktor, absolwent białostockiego Wydziału Sztuki Lalkarskiej Akademii Teatralnej w Warszawie, dwa lata temu dał się poznać szerszej publiczności rolą w filmie „Miasto 44″, a w styczniu przyszłego roku będzie go można zobaczyć w „Powidokach”, ostatnim filmie Andrzeja Wajdy. Brawa dla Filipa, brawa również dla pozostałych aktorów.
Anika Idczak stworzyła przedstawienie, które trzyma w napięciu do ostatniej chwili. Każe się bać, ale pozwala na uśmiech. Przedstawienie, które wchłania widza, by ten poczuł się częścią scenicznego świata. Dla reżyserki brawa również za nowoczesną adaptację. „Horror Show” to spektakl, na który chce się wrócić. (…)
„Horror Show”
Autor: Łukasz Orbitowski, reżyseria, scenografia, adaptacja, opracowanie muzyczne: Anika Idczak, kostiumy: Joanna Walisiak. Obsada: Filip Gurłacz, Małgorzata Patryn-Gurłacz, Marta Turkowska i Igor Chmielnik.