Recenzja spektaklu „Biedermann i podpalacze”

Dnia 2. grudnia, o godzinie 18:00, w Nowym Teatrze w Słupsku, miała miejsce premiera spektaklu, autorstwa Maxa Frischa. Komedia groteskowa pod tytułem „Biedermann i podpalacze” przyciągnęła tłumy widzów.
Już przed wejściem do budynku teatru organizatorzy zadbali, aby każdy w widzów miał okazję poczuć klimat zbliżającej się premiery. Goście mogli podziwiać spektakularne pokazy ognia, nawiązujące do tematu spektaklu, a także zostali obdarowani pudełeczkami zapałek z grafiką i tytułem sztuki.
Historia, opowiedziana podczas przedstawienia tyczy się wielkiej tragedii,
z jaką boryka się miasto tytułowego bohatera – Pana Biedermanna. Sielskie życie mieszkańców zostaje zakłócone przez grasujących podpalaczy i codzienne pożary. Główny bohater z przerażeniem odkrywa w gazetach poczynania przestępców, jednocześnie „zwiększając” swoje bezpieczeństwo. Twierdzi, że w jego domu zagrożenie nie może zaistnieć, a zdarzyć to się może tylko u innych. Wkrótce po tym nieświadomie przyjmuje
pod swój dach podpalaczy. Wszelkie sytuacje, dziejące się od tej pory w jego domu, ukazują odbiorcy, jak łatwo poprzez manipulację innych ludzi oraz własne przekonania i odrzucanie rad innych, w tym przypadku żony, można doprowadzić siebie i najbliższych do nieszczęścia. Chcąc utrzymać obecną postawę społeczną, okazuje przyjętym ludziom zaufanie, ślepo wierząc, że nie zrobią mu oni krzywdy. Podczas całości spektaklu możemy zaobserwować proces zmian w psychice człowieka, będącego pod presją i manipulacją innych. Po każdym dniu akcji, na scenę wkraczał aktor, pełniący rolę komentatora rozgrywających się wydarzeń, a także uświadamiał widza o zmianach w sposobie myślenia mężczyzny. Tytułowy Biedermann, z ostrożnego przedsiębiorcy, przeistacza się w posłuszną machinę, będącą
do dyspozycji podpalaczy. Podczas całego seansu widz może zauważyć różnorodne charaktery. Rozsądna i uważna żona, łatwowierny Biedermann i sprytni, przebiegli podpalacze, wraz ze służącą, mając idealnie dobrane dialogi, stanowią wciągającą akcję na scenie teatralnej. Poprzez czarny humor na scenie, wyrażany przez słowa, mimikę, specyficzne zachowanie, sytuacje, w których znajdowali się bohaterowie oraz gestykulację aktorów, spektakl jest przyjazny dla odbiorcy, który z zaciekawieniem go ogląda. Finał przedstawienia oraz cała fabuła, wraz z wątkami kryminalnymi i egzystencjalnymi,
z humorystycznymi, licznymi akcentami sprawia, że odbiorca czuje się wciągnięty w ukazany świat sceniczny.
Mateusz Handke IV LO w Słupsku


09:15, 3 stycznia 2018